Prelegent jest dobrze znany w legnickim środowisku prawicowym, bo często bywa w tym mieście. Mimo tego na początku spotkania Stanisław Potycz długo wyliczał zasługi oraz osiągnięcia gościa. Romuald Szeremietiew pojawił się z wykładem pt. „Czy Rzeczpospolita jest potrzebna?”.
Były minister obrony szukał odpowiedzi na pytanie, w którym kierunku powinna pójść polityka wewnętrzna oraz zewnętrzna naszego kraju, tak aby zapewnić Polsce bezpieczeństwo. Odpowiedź na tak zadane pytanie kryła się, według prelegenta, w dwóch podstawowych zdarzeniach z przeszłości.
Czy Rzeczpospolita jest potrzebna? W I LO zastanawiał się nad tym Romulad Szeremietiew, profesor KUL i były szef MON.
Czy Rzeczpospolita jest potrzeba? Tak brzmiał temat wykładów, które Romuald Szeremietiew, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i były minister obrony narodowej wygłosił w czwartek w Legnicy, najpierw w I Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki, a potem w klasztorze Zakonu Braci Mniejszych.
Polsko-węgierska przyjaźń trwa już od stuleci. Ostatnie wydarzenia na Węgrzech związane ze sporem rządu Victora Orbána z UE wzbudziły w Polsce duże zainteresowanie i sympatię dla dokonywanych tam zmian. Stało się to nowym impulsem do wzajemnego poznawania się oraz wymiany doświadczeń. Jednym z sygnałów węgierskiego otwarcia w Polsce jest zaproszenie przez Duszpasterstwo Ludzi Pracy ’90 w Legnicy węgierskiego historyka, publicysty, polityka i dyplomaty dr hab. Imre Molnára, pracującego w Ambasadzie Węgier w Polsce jako I radca ds. kultury i prasy. Wygłosił on wykład pt. „Esterházy – bohater i męczennik narodu węgierskiego i polskiego”. Został on poprzedzony Mszą św. odprawioną w intencji braterstwa, solidarności i duchowej wspólnoty Polaków i Węgrów.
Tomasz Łysiak kolejny raz zauroczył legnickich słuchaczy swoimi barwnymi i emocjonalnymi opowieściami o historii.
Ostatnie spotkanie u oo. franciszkanów w klasztorze przy ul. Rataja przebiegało w wyjątkowo radosnej atmosferze. Wszystko za sprawą decyzji bp. Stefan Cichego o zwróceniu się do Episkopatu Polski o opinię tzw. nihil obstat w sprawie wszczęcia procesu beatyfikacyjnego księcia Henryka II Pobożnego. – Jako Duszpasterstwo Ludzi Pracy ‘90 jesteśmy bardzo wdzięczni za tę decyzję. Wieńczy ona nasze wieloletnie starania o uznanie księcia za męczennika za wiarę. Oczywiście przed nami długa droga, ale właśnie widzimy jej początek – mówił Andrzej Potycz, prezes DLP ‘90.