Powstania Ludu Śląskiego

   Pierwsze powakacyjne spotkanie Duszpasterstwa Ludzi Pracy ’90 w Legnicy poprzedziła Msza św. sprawowana w intencji Ludu Śląskiego, aby pozostał wierny zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski. Po raz trzeci z odczytem przybył prof. dr hab. Franciszek Antoni Marek. Osoba pierwszego rektora Uniwersytetu Opolskiego jest tutaj dobrze znana. Jest on autorem wielu prac i publikacji związanych z polskością Śląska. Tym razem wygłosił on prelekcję pt. „Ludowy charakter Powstań Śląskich”. Jest to w jakiejś mierze odpowiedź na różne interpretacje wydarzeń związanych z dziewięćdziesiątą rocznicą III Powstania Śląskiego, w wyniku którego Śląsk w swojej najważniejszej części został przyznany Polsce.

Śląska tradycja

   Powstania Śląskie wiążą się historycznie z tradycją, kulturą i rozwojem gospodarczym tych ziem. Był to proces całkiem różny od tego jaki miał miejsce na pozostałych terenach Polski. O roli Śląska w średniowieczu świadczy fakt, że był on dzielnicą senioralną w okresie rozbicia dzielnicowego, czyli najważniejszą – taką, na której opierała się władza w państwie. Zdaniem prof. Henryka Barycza, wybitnego polskiego historyka (1901-1994) podczas, gdy Wielkopolska dała Narodowi Polskiemu organizację państwową, Małopolska język literacki, Mazowsze pierwszorzędny, prężny żywioł kolonizatorsko-pionierski, to Śląsk dał wyższe formy życia cywilizacyjnego i wielki wkład pracy duchowej. Kto dzisiaj wie, że pochodzący z Kamienia Śląskiego pod Opolem Iwo Odrowąż, biskup krakowski, ufundował Kościół Mariacki w Krakowie, a kanonik Wincenty z opolskiej Kielczy to pierwszy polski poeta i kompozytor, autor „Gaude Mater Polonia” (Ciesz się Matko Polska). Pierwszym najwybitniejszym uczonym ze Śląska był natomiast Erazm Ciołek, znany jako Witelon, który pochodził z okolic Legnicy. Był on autorem słynnego dzieła „Perespectiva” (1272), z którego korzystali m.in. Mikołaj Kopernik, Leonardo da Vinci, Jan Kepler i Albert Einstein. To w Legnicy w 1308 roku próbowano założyć uniwersytet. Gdyby próba ta udała się byłby to pierwszy uniwersytet nie tylko w ówczesnej Polsce, ale także w środkowej Europie.
   Śląsk odpadł od Polski w 1348 roku, nie z własnej woli, ale w wyniku traktatu zawartego w Namysłowie przez Kazimierza Wielkiego. Mimo to jeszcze przez około 200 lat odgrywał on kluczową rolę w rozwoju kultury polskiej. Także zmiany polityczne jakie zachodziły na Śląsku były odmienne niż w pozostałej części Rzeczypospolitej. W Polsce narodem była szlachta, stanowiąca ok. 10 procent mieszkańców. Na Śląsku odwrotnie, szlachta się wynarodowiła (zniemczyła), a lud pozostał polski i przeważnie katolicki. Śląsk rozwijał się razem z Europą zachodnią i razem z nią przyjmował kapitalistyczną strukturę.

Tobie Polsko

   Dziwili się podróżnicy, którzy przejeżdżali przez Śląsk. Na innych terenach ludzie pytani kim są odpowiadali zazwyczaj, że są „miejscowi” lub „tutejsi” Chłopi na Górnym Śląsku odpowiadali zaś, że są Polakami. Świadomość narodowa ludu śląskiego była tak duża, że do pierwszego parlamentu pruskiego wybrali oni trzech swoich przedstawicieli: księdza Józefa Szafranka i dwóch chłopów Marcina Gorzałka i Krystiana Minkusa. Chłopi ci byli piśmienni w dwóch językach: polskim i niemieckim. Na Śląsku od 1789 roku ukazywało się kilka gazet codziennych i tygodników w języku polskim. Powstała bogata literatura polska. W okresie zaborów śląscy autorzy pisali o Polsce tak, jakby ona jeszcze istniała. I to jako państwo potężne i suwerenne. Śląska nie uważali oni za część państwa pruskiego, lecz jako część Polski znajdującą się pod pruską władzą. Przebywający na emigracji w Ameryce Ślązacy zakładali nowe osiedla nazywając je np. „Nowa Polonia”, a nie „Nowa Silesia”. Swoją mowę codzienną w gwarze śląskiej zawsze uważali za mowę polską. Na długo przed plebiscytem i powstaniami obchodzono tu bardzo uroczyście święto 3 Maja. Niesiono wówczas sztandary z wyhaftowanymi napisami „Tobie Polsko”, choć Polski wtedy na mapie Europy nie było.

Powstania szlecheckie

   Niezadowolenie uciskanego społecznie ludu polskiego nie miało cech narodowych. Skierowane było przeciw polskiej szlachcie, a nie przeciw zaborczym państwom. Na Śląsku było odwrotnie. Powstania miały charakter narodowy i skierowane były przeciwko państwu pruskiemu. Trzy główne polskie powstania narodowe – kościuszkowskie, listopadowe i styczniowe – były powstaniami szlacheckimi i przegranymi. Mimo to dzisiejsi spadkobiercy szlacheckiej tradycji hucznie obchodzą ich rocznice. Jesteśmy chyba jedynym europejskim narodem, który swoim klęskom przypisuje większe znaczenie niż zwycięstwom. Symbolem tego stanu rzeczy był wymarsz kompanii kadrowej w dniu 6 sierpnia 1918 roku w kierunku Kielc. Ludność polska nie witała jej owacyjnie, a wręcz przeciwnie. Kiedy pojawili się Rosjanie szeptała ona między sobą „Nasi idą”. Przegrane powstania mają też swoją część, o której dziś możemy powiedzieć „lustracyjną”. Oto car za pomoc w zdławieniu powstania listopadowego odznaczył orderami i medalami aż 116 tysięcy Polaków. W ten sposób na jednego powstańca przypadało czterech rodaków jemu przeciwnych.

Powstania Śląskie

   W przeciwieństwie do przegranych powstań szlacheckich, powstania śląskie były ludowe i w końcowym etapie zwycięskie. Nie miały one charakteru społecznego, a tylko narodowy. Nie walczono o zmianę ustroju, ani nie o autonomię. Walczono o powrót Śląska do Polski. Zbyt długo łudzono się, że nastąpi to w wyniku rozmów i pertraktacji dyplomatycznych, co było uzasadnione tym, że Polacy na Śląsku doskonale znali swoich przeciwników Prusaków i Niemców, z którymi setki już lat razem żyli i pracowali. Na ogół błędnie twierdzi się, że stosowany wyzysk i dyskryminacja Polaków były powodem ich buntu. Taki powód też był, ale na drugim, albo i dalszym jeszcze planie. Świadczy o tym wymowna w swojej treści przysięga składana przez członków Polskiej Organizacji Wojskowej (POW): „Przysięgam przed Bogiem Wszechmocnym i Wszechwidzącym, że Górny Śląsk przed Niemcami bronić będę, że tajemnic organizacyjnych nawet pod groźbą śmierci nie zdradzę, że rozkazy POW sumiennie wykonywać będę. W razie potrzeby jestem gotów za Ojczyznę moją życie poświęcić. Tak mi dopomóż Bóg”. Profesor Marek podkreślając ludowy charakter powstań śląskich zauważył, że jest to największy fenomen w dziejach Narodu Polskiego, a także zjawisko wyjątkowe w dziejach narodów europejskich.

Trzecie Powstanie Śląskie

   Dwa pierwsze Powstania Śląskie (z 1919 i 1920 roku) wybuchły, ponieważ od stuleci zamieszkali na Śląsku Polacy chcieli przyłączyć go do nowo powstałego państwa polskiego. Kiedy okazało się, że w wyniku plebiscytu przeprowadzonego w dniu 20 marca 1921 roku tylko nieznaczna część Śląska miała zostać przyłączona do Polski rdzenni mieszkańcy postanowili się temu sprzeciwić zbrojnie. Szybka akcja mobilizacyjna objęła około 60.000 powstańców, którzy w liczbie tej dotrwali do jego końca. Ilość ich była wyższa niż w poprzednich powstaniach. Rząd polski, chcąc uniknąć wojny z Niemcami o Śląsk, nie wyraził zgody na wybuch tego powstania. W tej sytuacji Wojciech Korfanty, zdając sobie sprawę z nieuchronności jego wybuchu, podał się do dymisji jako komisarz plebiscytowy i stanął na czele powstania. Zapał ludu śląskiego, jego samoorganizacja i wola połączenia z Macierzą były decydujące. O tym, czym było III Powstanie Śląskie niech zaświadczy epizod z walk o Górę Świętej Anny. Nikt nie przypuszczał, że do jej zajęcia wystarczy około czterdziestu chłopów uzbrojonych tylko w jeden karabin maszynowy i kilka karabinów ręcznych. Codziennie uczestniczyli oni w nabożeństwach majowych, śpiewając pieśni maryjne. Niemcy natomiast dla zdobycia Góry Świętej Anny potrzebowali 3.000 żołnierzy, w tym 56 oficerów i 1 generała, a zamieszkałych na niej franciszkanów aresztowali.

Nieznany kraj

   Zasięg i skala III Powstania Śląskiego, jako wyraz woli ludu śląskiego wywarły duże wrażenie na całym świecie. W jego wyniku Polsce przyznano najbogatszą część Śląska. W II Rzeczypospolitej wypracowywała ona około 40 procent dochodu narodowego. Doceniali to najwybitniejsi Polacy. Wśród nich Eugeniusz Kwiatkowski, budowniczy Gdyni i Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP), który nawoływał: „Uczmy się od Śląska”. Zofia Kossak napisała zaś o Śląsku zbiór niezwykłych opowiadań pod wymownym tytułem „Nieznany kraj”. Wydaje się, że opinie te są nadal aktualne. Profesor Franciszek Antoni Marek jak nikt inny potrafi ukazać niezwykłe dzieje Śląska, polskość jego ludu i jego przywiązanie do rzetelnej pracy.

■ Adam Maksymowicz – Niedziela nr 49 z 04 grudnia 2011 r.

(c) 2006-2016 http://www.dlp90.pl