Kres(y) naszej pamięci

[image]O niektórych bolesnych sprawach łatwiej mówić poetom i pisarzom. A utrata Kresów Wschodnich bardzo bolała…

   W drugim czerwcowym spotkaniu u ojców franciszkanów podjęto temat utraty polskich Kresów Wschodnich. Pozwolono o tym mówić Stanisławowi Srokowskiemu, autorowi licznych publikacji, wierszy i książek dotyczących tamtych terenów. Temat wykładu brzmiał „Wielkość i dramat polskich Kresów”.

   – Nie można zrozumieć obecnej sytuacji w tym regionie Europy, a w szczególności relacji Polski z Ukrainą, Niemcami i Rosją, bez zrozumienia, w jakich okolicznościach utraciliśmy tereny za Bugiem – tłumaczył Stanisław Srokowski.

   Według prelegenta, dużym problemem w kształtowaniu tych relacji stanowi brak do mówienia prawdy, a wręcz niechęć do niej. Tak w przypadku rzezi na Wołyniu, mordów w Katyniu czy początków relatywizowania winy Niemców w wywołaniu II wojny światowej. – My, jako Polacy, utraciliśmy wielką część naszego dziedzictwa. Ponad 600 lat naszej kultury, historii i wiary zostało od nas z dnia na dzień odcięte. Większość naszej tzw. elity władzy nie pochodzi z tamtych terenów i nie wie, dlaczego tacy jak my dopominają się utrwalania pamięci o Kresach. A przecież nie będziemy w stanie zrozumieć siebie samych bez tamtego dziedzictwa – twierdził prelegent.

   Duszpasterstwo Ludzi Pracy ’90 już zaprasza na jubileuszowe 250. spotkanie. Zaplanowano je na czwartek 26 września 2013 r. o 18.00. Gościem będzie wówczas bp Stefan Cichy, ordynariusz diecezji legnickiej.

■ Jędrzej Rams - "Gość Niedzielny" nr 26 z dnia 30.06.2013r.

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl