Przedmurze chrześcijaństwa – Mongołowie, Turcy i inni ante portas…

   Nim się otworzył rozdział zmagań z Krzyżakami, pojawiło się na ziemiach polskich zagrożenie ze strony największego awanturnika wschodniego – Mongołów. Parcie tatarskie zmiotło rubieże przedmurza chrześcijańskiego w postaci Rusi i otworzyło mu granice Polski i... Węgier.
   Data 9 kwietnia A.D. 1241 i pole klęski pod Legnicą stanowiły jeden z bardzo tragicznych symboli w polskich dziejach. Była to jednakże dopiero zapowiedź zmagań, jakie przez kolejne niemal pięć stuleci przyszło toczyć z nowym zagrożeniem południowo-wschodnim. Przeciwnik wszystkich krzyżowców – skoro nie chcieli rycerze polscy wyjść mu naprzeciw w wyprawach krzyżowych – zbliżył się do naszych granic i około dwieście razy podejmował większe i mniejsze wyprawy łupieżcze na ziemie polskie.
   Sukcesy rycerstwa małopolskiego na polach pod Turskiem Wielkim i Chmielnikiem oraz w szeregu bojów pomniejszych, choć nadszarpnęły siły mongolskie, to nie przeszkodziły im w splądrowaniu Krakowa. Wydana przez księcia śląskiego Henryka Pobożnego pod Legnicą
bitwa stała się militarną porażką sił chrześcijańskich, ale ograniczyła strategiczne zakusy tatarskie. Wprawdzie ziemie polskie były wtórnym celem wypraw tatarskich, bo główne uderzenia szły na Węgry, to jednak spustoszenia nie tylko ziem małopolskich i śląskich, ale także wielkopolskich i mazowieckich, wymusiły wspólne myślenie o obronie. Książę Henryk wyrastał na odnowiciela całości dziedzictwa pierwszych Piastów, gdyż pod jego wodzą skupiło się rycerstwo śląskie i innych dzielnic oraz około dwutysięczne posiłki zakonne joannitów, templariuszy i... Krzyżaków. Wśród rycerstwa obcego najliczniejsi byli Francuzi i Niemcy.
   Śmierć na legnickim polu Piastowicza wielkich nadziei – księcia Henryka Pobożnego, syna innego ważnego Henryka, Henryka Brodatego – odsunęła na ponad dwa pokolenia odbudowanie państwowości polskiej, ale była to cena, jaką chrześcijańskiej Polsce wystawiono za świadectwo „bierzmowania”, czyli chrześcijańskiej pełnoletniości. Papież Innocenty IV wezwał świat chrześcijański do obrony przed pogańskim zalewem, a wśród zagrożonych wymienił narody Polski, Rusi i Węgier. Jednakże już kolejny najazd tatarski na Małopolskę z AD. 1259-1260 okazał się jeszcze bardziej tragiczny w skutkach i wykazał konieczność liczenia przede wszystkim na własne siły, podówczas – niestety – bardzo podzielone politycznie. Z powodu skarg arcybiskupa gnieźnieńskiego i innych biskupów polskich ponaglany przez papieża Aleksandra IV zakon krzyżacki do wsparcia Polaków w obronie chrześcijaństwa przed Mongołami nie tylko pozostał głuchy na wezwania Rzymu, ale wręcz przeszkadzał Polakom. Kilka lat później czeski Przemysł Ottokar podobnie zachował się wobec wezwania papieża Urbana IV, by wsparł Polskę w obronie przed schizmatycką Rusią, Tatarami i pogańskimi Litwinami.

Innocenty IV Sinibaldo Fieschi (ok. 1195-1254) – prawnik, wybrany na papieża po prawie dwuletniej sediwakancji po papieżu Celestynie V, nie zdołał zakończyć konfliktu z cesarzem Fryderykiem II, zwołał sobór lyoński, inspirował siódmą wyprawę krzyżową pod wodzą króla Francji Ludwika IX, utworzył cztery diecezje na terenach podległych Krzyżakom (diecezje chełmińską, pomezańską, warmińską i sambijską), pozwolił sądom kościelnym na stosowanie tortur wobec podejrzanych o herezję, kanonizował krakowskiego biskupa-męczennika Stanisława ze Szczepanowa A.D. 1253.

Przemysł Ottokar II (ok. 1230-1278) – król Czech z dynastii Przemyślidów, dzięki wzmocnieniu znaczenia Czech ubiegał się o koronę niemiecką, ale został pokonany przez Rudolfa Habsburga.

Urban IV Jacques Pantallon (ok. 1200-1264) – jako legat Innocentego IV obecny był na synodzie wrocławskim, biskup Verdun, patriarcha Jerozolimy, papież od A.D. 1261, początkowo rezydował w Viterbo, przywrócił znaczenie Państwa Kościelnego, nakłaniał do restauracji cesarstwa łacińskiego w Konstantynopolu; A.D. 1264 bullą Transiturus ustanowił święto Bożego Ciała.

   Zagrożenie ze Wschodu z pewnością ożywiło ideę misyjną wobec jeszcze bardziej zagrożonych mongolską bliskością ościennych państw – i ludów – szczególnie schrystianizowanej duchem wschodnim Rusi Daniela, a także kształtującej się państwowości Litwy Mendoga oraz wciąż zamkniętych w pogańskim dziedzictwie wspólnot bałtyckich. Wizja ta, wsparta przez sąsiednie kraje chrześcijańskiej Europy, w stosunku do Rusi miała być realizowana na drodze unii z Rzymem, zaś w przypadku Litwy i ludów nad Bałtykiem – poprzez pokojową chrystianizację i polityczne zbliżenie. Polsce w tej wizji misyjnej przypadła rola pierwszorzędna. Ruś, choć z początku wprawdzie chętna, to jednak po wieloletnich rokowaniach nie zdecydowała się wkroczyć na trwałe na szlak „łaciński” i ostatecznie zerwała unię z Rzymem. Za to nadzieje ochrzczenia Litwy przybrały niezwykle owocne formy.

Daniel Halicki (1201-1264) – król Rusi Halicko-Wołyńskiej, koronowany w Drohiczynie A.D. 1253 za aprobatą papieża Innocentego IV, ponownie zjednoczył ziemie ruskie, legendarny założyciel Lwowa, po zmaganiach z Tatarami musiał uznać zwierzchność Złotej Ordy, podejmował próby stworzenia krucjaty przeciwtatarskiej.

   Zanim to jednak przybrało taki kształt, zanikające wpływy polskie na Rusi halicko-włodzimierskiej z czasem zastąpiła dominacja pogańskiej Litwy i w efekcie do czasów Kazimierza Wielkiego ze wchodu wciąż zagrażali Polsce Tatarzy, Litwini i Rusini. Ale ten niepospolity monarcha politykę wschodnią państwa potrafił umiejętnie powiązać z katolickim duchem misyjnym i, nie mając szans na unię kościelną, podjął starania o ugruntowanie obok prawosławia autonomicznej struktury kościelnej Ormian jako organizacji kościelnej obrządku łacińskiego. Planował – co zaprezentował papieżowi Klemensowi V – powołanie na ziemiach ruskich siedem biskupstw z osobną metropolią. Powstały wtedy łacińskie diecezje w Przemyślu, Włodzimierzu, Chełmie i Lwowie oraz czasowo w Haliczu.

Klemens V Bernard de Got (?-1314) – papież od A.D. 1305, Francuz, zdecydował o rezydowaniu w Avinionie, ubezwłasnowolniony całkowicie przez króla Francji Filipa IV Pięknego.

   Plany polskie wobec pogańskiego wielkiego księstwa litewskiego konkurowały i jednocześnie współbrzmiały z ambicjami królestwa węgierskiego. Elastyczna i wielokierunkowa polityka Kazimierza III Wielkiego zaowocowała AD. 1364 głośnym w Europie – i porównywalnym ze zjazdem gnieźnieńskim z AD. 1000 – kongresem krakowskim, który przygotował akcję wschodnią króla polskiego. Zjazd w Krakowie miał służyć uzgodnieniu wspólnego działania władców chrześcijańskich krucjacie przeciw Turkom, a nawet nowej próbie odzyskania Ziemi Świętej, Król Kazimierz III Wielki przedłożył papieżowi Urbanowi V suplikę o zwolnienie Korony z dawnych zobowiązań traktatowych niekorzystnych dla Polski i polskiego Kościoła, a szczególnie wymuszonej okolicznościami rezygnacji ze Śląska i Pomorza. Wprawdzie i prośba do papieża, i kongres krakowski nie wyszły poza ideowe nadzieje, ale Polska wychodziła z tych inicjatyw z ugruntowanym przewodnictwem w sprawach wschodnich.

Urban V Guillaume de Grimoard (1310-1370) – francuski benedyktyn, wielokrotny legat papieski, wybrany papieżem z grona zakonnego, był papieżem awiniońskim, ale dążył do powrotu do Rzymu, zabiegał o unię z Kościołem bizantyńskim, bullą AD. 1364 zainicjował Akademię Krakowską, beatyfikowany przez Piusa IX AD. 1870.

   Niedługo nadciągnęły kłębiące się nowe niebezpieczeństwa od południowego wschodu, wschodu i północy.
   Władysław Jagiellończyk, AD. 1444 obdarzony przydomkiem Warneńczyka od miejsca swej tragicznej acz rycerskiej śmierci – przez Długosza wyniesiony wysoko, że żaden wiek nie widział, ani podobno nie ujrzy większego obrońcy wiary chrześcijańskiej – broniąc Węgier, rzeczywistego bastionu chrześcijaństwa, przybliżył ku granicom Rzeczypospolitej bisurmańskie zagrożenie.
   AD. 1475 krymski port Kaffa, polska kolonia na północnym wybrzeżu Morza Czarnego, został zajęty przez Turków. Dodatkową ceną tej porażki było podporządkowanie chanatu tatarskiego Girejów na ponad trzy stulecia zwierzchnictwu tureckiemu. Wyprawy tatarskie na ziemie Rzeczypospolitej nie były odtąd li tylko łupieżczymi ekspedycjami, ale także narzędziem polityki tureckiej. Jednocześnie państwa Jagiellonów straciły kontrolę nad ujściami Dniepru i Dniestru oraz terytoriami między dolnymi biegami obu rzek.

Girej chan Islam III Girej (1604-1654) – chan krymski w pełni zależny od sułtana, sprzymierzył się z Kozakami pod wodzą Bohdana Chmielnickiego przeciwko Rzeczypospolitej, oblegał Zbaraż, bił się pod Zborowem (AD. 1649) i Beresteczkiem (AD. 1651), później po ugodzie perejasławskiej, gdy Kozacy sprzymierzyli się z Moskalami, stał się stronnikiem Korony i Litwy, skrytobójczo zamordowany przez ukraińską nałożnicę.

   Krucjata antyturecka AD. 1497 zamiast oswobodzić Kaffę, Białogród i Kilię stała się przypadkową wojną z władcą mołdawskim Stefanem. Po bukowińskiej klęsce króla Jana Olbrachta wyruszyły pierwsze wyprawy tureckie na ziemie Jagiellonów, którym starano się zaradzić, układem w Budzie AD. 1500. Jagiellonowie czterech państw zawarli sojusz z Ludwikiem XII Walezjuszem, królem Francji, oraz bezpośrednio zagrożoną przez Turków Wenecją. Liczono przy tym, że cesarz zechce wesprzeć ostrze antytureckie układu Budzińskiego, podobnie jak zawsze budujący ligę w obronie chrześcijaństwa papieże (tym razem wsparcia udzielił Aleksander VI).

Stefan III Mołdawski (1433-1504) – hospodar mołdawski z dynastii Muszatowiczów, sławny w Europie z powodu długotrwałego oporu wobec Turków, szukał wsparcia ze strony Węgier i Rzeczypospolitej, uznał króla Kazimierza Jagiellończyka za swego suwerena; jego plan koalicji antytureckiej przyjęto w Lewoczy, ale w wyniku intryg politycznych odwrócił sojusz i wraz z Turkami zaatakował siły Jana Olbrachta, pokonując je pod Koźminem (AD. 1497); później zaś zagarnął Pokucie; przez rumuńską Cerkiew uznany za świętego.

Ludwik XII Walezjusz (1462-1515) – król Francji, pretendował do tronu w Mediolanie i Neapolu, pobity został przez Ligę Świętą, ekskomunikowany przez papieża.

Aleksander VI Rodrigo Borgia (1430-1503) – papież doby renesansu, mecenas sztuki, dowódca wojsk papieskich, po przyjęciu święceń dokonał reformy kancelarii papieskiej, jako papież zabiegał o prestiż i potęgę Państwa Kościelnego, jego postać i działalność otacza „czarna legenda”.

   Victoria wiedeńska Jana III Sobieskiego poprzedzona została odsieczą w czasie wojny trzydziestoletniej AD. 1619, gdy ochotnicy kozaccy i lisowczycy zostali wysłani na pomoc cesarzowi Ferdynandowi II, obleganemu w Wiedniu przez księcia siedmiogrodzkiego Gabriela Bethlena, który stał na czele protestantów węgierskich. Polska pomoc zmusiła Bethlena do odejścia spod Wiednia. Siedmiogród miał wówczas wsparcie tureckie i niechcianym efektem tego zwycięstwa była przygotowywana przez Osmana II z Mołdawii wyprawa turecko-tatarska na Kraków, by podeptać ziemie Zygmunta III i wiarę chrześcijańską wykorzenić. Przeciwko tej armii wyruszył hetman Stanisław Zółkiewski na czele ledwie kilku tysięcy swych żołnierzy. Wielokrotnie silniejszy nieprzyjaciel otoczył wojska Zółkiewskiego broniące się i karnie w taborze cofające się ku granicom Rzeczypospolitej. Gdyby nie niespodziewana panika, zapewne dałoby się uniknąć tragedii. Ta jednak nastąpiła i spowodowała klęskę. Hetman Zółkiewski nie chciał uciekać i padł w walce. Jego ofiara z AD. 1620 uratowała jednak Rzeczypospolitą, która osamotniona w walce z nawałą turecką pod wodzą samego sułtana zebrała siły, by stawić jej czoło pod Chocimiem w roku następnym. U boku Rzeczypospolitej stanęła też wielotysięczna armia Kozaków atamana Piotra Konaszewicza Sahajdacznego. Mimo że w trakcie walk zmarł zasłużony hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz i zastąpił go Stanisław Lubomirski, siły Rzeczypospolitej triumfowały, a sułtan przystał na pokój.

Ferdynand II Habsburg (1503-1564) – cesarz od AD. 1556, małżonek Anny Jagiellonki, córki Władysława II, ojciec Elżbiety i Katarzyny Habsburżanek, królowych polskich, walczył z Turkami i przeciwnikami politycznymi o władzę na terytorium Węgier, Słowacji, Czech i Chorwacji; dobre relacje Habsburgów i Jagiellonów wynikały z mariaży, ale i wzajemnych neutralizacji.

Gabor Bethlen (1580-1629) – w czasie wojny trzydziestoletniej przeciwnik Habsburgów, zrezygnował z korony węgierskiej, mecenas kultury politycznej i gospodarczej w Siedmiogrodzie.

Osman II (1604-1722) – sułtan turecki, zwycięzca w konflikcie z Rzeczypospolitą o Mołdawię i Wołoszczyznę, sukcesor pod Cecorą (AD. 1621), zamordowany przez janczarów.

Stanisław Żółkiewski (1547-1620) – hetman polny koronny, kasztelan lwowski, wojewoda kijowski, hetman wielki koronny i kanclerz, zwycięzca spod Kłuszyna i zdobywca Kremla; po przegranej bitwie pod Cecorą zginął z rąk tureckich w trakcie odwrotu.

Piotr Konaszewicz Sahajdaczny (ok.1565-1622) – hetman kozacki, przewodził kilku wyprawom Zaporożców nad Morze Czarne, rzecznik interesów Rzeczypospolitej wśród Kozaków, wsparł wyprawę królewicza Władysława na Moskwę AD. 1617-1618, skłonił też Kozaków do walki z Turkami AD. 1621 mimo intryg zależnego od władców otomańskich patriarchy Konstantynopola; na ziemiach ukraińskich popierał wpływy prawosławia.

Jan Karol Chodkiewicz (1560-1621) – hetman polny (od AD. 1601) i wielki (od AD. 1605) litewski, wojewoda wileński (od AD. 1616), wychowanek jezuitów i uczeń Jana Zamoyskiego, walczył ze Szwedami w Inflantach, zwycięzca w wielu bitwach (Kokenhausen, Dorpat, Biały Kamień i Kircholm); w czasie rokoszu sandomierskiego przyczynił się do sukcesu pod Guzowem, prowadził także wojny z Moskwą; dzięki gwałtownemu usposobieniu i stanowczości zyskał sławę za życia, zaś po śmierci otaczała go legenda.

Stanisław Lubomirski (1583-1649) – wychowanek jezuitów, magnat małopolski, którego fortuna wyrosła z dzierżawy zup solnych, wojewoda i starosta generalny krakowski, utalentowany wojskowy, uczestnik wyprawy pod Smoleńsk; pod Chocimiem po śmierci hetmana Jana Karola Chodkiewicza przejął dowodzenie, ale później – wbrew oczekiwaniom – nie otrzymał buławy hetmańskiej; rezydował w Wiśniczu otoczony atencją szlachty małopolskiej, nie używał nadanego mu przez cesarza tytułu księcia Rzeszy.

   Wkrótce trzeba było kolejny raz stawić czoło całej potędze otomańskiej, bowiem osamotniona Rzeczypospolita musiała na siebie wziąć cały ciężar zmagań wojennych. Na szczęście pojawił się ze swoją szczęśliwą gwiazdą wodza – wówczas hetman polny koronny – Jan Sobieski, który AD. 1667 błyskotliwie pokonał Turków i Tatarów pod Podhajcami. Potem przyszedł jednak haniebny traktat buczacki AD. 1672, nie obciążający wszak Sobieskiego, ale otwierający Rzeczypospolitą apetytom tureckim i mocno jej suwerenności zagrażający. Wielki hetman koronny Sobieski przekreślił upokorzenie państwa w drugiej bitwie pod Chocimiem AD. 1674, co wyniosło go w czasie elekcji do korony i zdobyło przychylność papieża, który za pomyślność Sobieskiego odbywał specjalne modły w rzymskich kościołach u polskich świętych.
   Jako król Jan III mógł podjąć wyzwanie paru wieków Europy i uczestniczyć w zbiorowej, mocarstwowej, ogólnochrześcijańskiej lidze antytureckiej z Austrią, bardzo bierną Francją, Portugalią, a z czasem i Wenecją. Potrafił zaskarbić sobie poparcie szlachty dla idei wojny obronnej, dla dobra własnego kraju i dla obrony chrześcijaństwa. Papież Innocenty XI życzliwy nadzwyczaj inicjatywie króla polskiego, w nim widział wodza wszystkich wojsk krucjaty antytureckiej. Nie wiedziano wówczas jeszcze, Wiedeń czy Kraków będzie celem ataku Turków. Ci ostatni podeszli pod Wiedeń, dokąd – nie umniejszając roli dyplomacji papieskiej – podążyła trzydziestotysięczna armia koronna (bo Litwini nie zdążyli z posiłkami) i wraz z większymi siłami cesarskimi okryła Jana III „nieśmiertelną sławą”. Dobrym duchem zwycięskich wojsk był włoski kapucyn, o. Marco d'Aviano, później wyniesiony na ołtarze; król polski przed bitwą wiedeńską posługiwał mu do mszy i z jego rąk otrzymał komunię. Jan III zwycięstwo wiedeńskie przypisywał Bogu, list do papieża zaczął od znamiennych słów: venimus, vidimus, et Deus vicit... („przybyliśmy, widzieliśmy, i Bóg zwyciężył”) i przesłał zdobyty sztandar uznany za „sztandar proroka”, podobnie jak kolejny sztandar przejęty w drugiej wielkiej bitwie pod Parkanami. Wcześniej zawiadamiał Innocentego XI, iż wyrusza do walki pro gloria Crucis, pro conservatione Orbis Cbristani („dla chwały Chrystusa, dla zachowania świata chrześcijańskiego”). Papież dzień wiktorii nad Dunajem – 12 września – uczynił świętem Imienia Maryi, której czcicielem był Sobieski.

Innocenty XI Benedetto Odescalchi (1611-1689) – prawnik i finansista, wysoki urzędnik w Państwie Kościelnym (protonotariusz apostolski, komisarz Ankony, gubernator Maceraty i Piceny), od AD. 1645 kardynał, legat papieski i kamerling Św. Kolegium Kardynalskiego, biskup Novary, od AD. 1676 papież, przeciwnik nepotyzmu i zatroskany pogłębieniem życia religijnego wiernych, beatyfikowany przez papieża Piusa XII AD. 1956.

O. Marco d'Aviano Carlo Domenico Cristofori (1631-1699) – wychowanek jezuitów, misjonarz i kaznodzieja kapucyński, błogosławiony, jego zabiegi doprowadziły do powstania koalicji antytureckiej z udziałem króla polskiego; przed bitwą pod Wiedniem odprawił na Kahlenbergu mszę, do której posługiwał mu Jan III Sobieski; zmarł w Wiedniu i w kryptach tamtejszego kościoła kapucynów obok sarkofagów cesarskich został złożony; beatyfikowany przez Jana Pawła Wielkiego AD. 2003.

   Późniejsze lata to polityczne osamotnienie Rzeczypospolitej i doznane porażki, z największą w lasach bukowińskich AD. 1691. W trzy lata po śmierci „tęgiego” króla, na mocy traktatu karłowickiego AD. 1699, Rzeczpospolita odzyskała twierdzę Kamieniec z Podolem i był to efekt zwycięstw Sobieskiego w pierwszym okresie jego służby Rzeczypospolitej oraz konsekwentnych zabiegów dyplomatycznych i politycznych w ostatnim okresie rządzenia państwem. Doczekał niemal końca zagrożenia tureckiego i tatarskiego wobec Rzeczypospolitej i Europy; był to skutek wiktorii wiedeńskiej AD. 1683 oraz – mimo przeciwności losu i pomówień, że tkwił „w jarzmie” – obecności późniejszej w Lidze Świętej. Zagrożenie ze strony Turcji, jako „sprawa wschodnia” dla całej Europy, w XVIII stuleciu przestało być istotniejszym elementem religijnych sprzeczności i skończył się czas solidarności chrześcijańskiej wobec islamu. Pojawiła się natomiast solidarność państw protestanckich – na czele z Prusami – i prawosławnej Rosji przeciwko katolickiej Rzeczypospolitej.
   Dla nas chwalebne odejście wielkiego króla zamyka razem z nim perspektywę czasu Rzeczypospolitej mocarstwowej. Masa nieszczęść, zagrożeń i kataklizmów, jakie spadły na Rzeczypospolitą, pozwoliły jej przetrwać li tylko dzięki opiece Tej, której zawierzył swój kraj ostatni z Wazów.
   A.D. 1621 pojawiła się na północy inna koalicja antykatolicka i antypolska, złożona ze Szwecji, Brandenburgii, Prus wschodnich i... Moskwy. Współdziałanie protestancko-prawosławne stanie się stałym elementem przeciw katolickiej Polsce do czasów rozbiorowych. W tym czasie także pojawi się zbliżenie moskiewsko-tureckie.
   Wobec ważniejszych celów wojny trzydziestoletniej walki z Rzeczypospolitą nie były na razie rzeczą najpilniejszą i po paru latach – z niejednym sukcesem polskim – zakończył je rozejm w Altmarku. Gustaw Adolf, król Szwecji, nie zamierzał zrezygnować z opanowania wybrzeży Bałtyku i uczynienia zeń morza wewnętrznego.

Gustaw II Adolf (1597-1632) – król Szwecji zwany Lwem Północy, zreformował armię szwedzką, po sukcesach w walce z Danią i Rosją zwrócił się przeciw Rzeczypospolitej, interweniował zwycięsko w wojnie trzydziestoletniej, zginął w zwycięskiej bitwie pod Lutzen.

   Bardzo dbano wówczas w Rzeczypospolitej, by nie naruszyć wolności, a jednocześnie usprawnić system rządzenia, tak by nie naruszał principiów ustrojowych. W konfliktach wewnętrznych ten umiar też był obecny, bo chociaż osłabiały one państwo, to jednak – jak po Guzowie A.D. 1607 kończącym rokosz Zebrzydowskiego – zwycięski król Zygmunt III poprzestał na ukorzeniu się pokonanego buntownika. Zebrany synod Kościoła polskiego wezwał obie skonfliktowane strony do chrześcijańskiego pojednania.

Mikołaj Zebrzydowski (1553-1620) – marszałek wielki koronny od A.D. 1596, wojewoda krakowski od A.D. 1601, uczestnik wojen Stefana Batorego, wspierał politykę Jana Zamoyskiego, przeciwnik prohabsburskiej orientacji Zygmunta III Wazy oraz prób wzmocnienia władzy królewskiej, uznany za lidera szlachty, przywódca rokoszu sandomierskiego, pokonany w bitwie pod Guzowem i upokorzony wobec króla i senatu, gorliwy katolik i dobrodziej zakonów, ufundował pierwszą polską kalwarię (Kalwaria Zebrzydowska) i powierzył ją trosce bernardynów.

   Rzeczypospolita, niezmienna w swych ustrojowych podstawach i przywiązaniu do katolicyzmu, zdawała się być odporna na zakusy protestanckich, prawosławnych czy muzułmańskich sąsiadów, zaś w jej granicach panował religijny pokój. Można było żyć nadzieją, że dokonane reformy systemu wewnętrznego, utrwalające jej siły witalne, nadal stanowić będą element mocarstwowy w Europie i do jej kulturowego krwiobiegu wnosić będą nadal atrakcyjne elementy własnego bogactwa duchowego i materialnego. Tymczasem był to powolny zmierzch już nie tylko „złotego wieku”, ale i „wieku srebrnego”. Powoli zaczęły się piętrzyć nieszczęścia – owe calamitates – swawolnych pokoleń sarmackich utracjuszy.
   Podobnie jak w tragicznych sytuacjach wewnętrznych zdołano zachować wstrzemięźliwość, tak też w konfrontacjach zewnętrznych potrafiono się tą cnotą wykazywać. Przykładem może być tu świetne z militarnego punktu widzenia zwycięstwo pod Kłuszynem A.D. 1610, odniesione przez hetmana Stanisława Zółkiewskiego, z chlubnie i politycznie wykorzystanymi konsekwencjami tejże wiktorii w sytuacji łagodnego potraktowania pokonanego wroga, z którym podjęto formę współpracy. Zółkiewski podjął jedną z najbardziej przyszłościowych, śmiałych i obiecujących koncepcji politycznych, by zakończyć konflikt między Rzeczypospolitą a Moskwą. Zwycięstwo kłuszyńskie – niedocenione bardzo przez naszą historiografię, a przez zastrachaną politykę najchętniej by całkiem zapomniane – pozwoliło hetmanowi narzucić bojarom i Cerkwi wizję związku dynastycznego z przeniesieniem polskich ideałów politycznych z duchem wolności na czele. Ponieważ nie żądał cesji terytorialnych, przyjął warunek bojarów, by polski władca w Moskwie przeszedł na prawosławie. Bojarzy i popi otworzyli przed wojskami polskimi bramy Kremla w nadziei, że w Wielkim Księstwie Moskiewskim zapanuje porządek. Tu Zółkiewski zadziwił „ludzkim podejściem” i poszanowaniem uczuć religijnych mieszkańców Moskwy.
   Król Zygmunt III nie przystał – chyba nie z powodu religijnego fanatyzmu – na odejście małoletniego syna Władysława od katolicyzmu, przed czym zresztą i papież przestrzegał, i oczekiwał, że sam zostanie ogłoszony carem bez zmiany wyznania. Doświadczenia wcześniejszych lat nie pozwalały żywić złudzeń; zamiast zbliżenia nastąpiła dalsza polaryzacja wrogości. Odnowiona wojna przyniosła sukcesy w ostatecznym rozrachunku stronie polsko-litewskiej: odzyskanie ziemi smoleńskiej i siewierskiej oraz po latach pokój w Polanowie za cenę zrzeczenia się przez Władysława IV pretensji do tytułu carskiego, zajmowanego od A.D. 1613 przez protoplastę rodu Michała Romanowa. Było to jednakże taktyczne ustępstwo Moskwy, zaś Rzeczpospolita nie miała już tego prestiżu międzynarodowego, sił własnych i determinacji, by ziemie te utrzymać w swoich granicach. Dynastia Romanowych będzie się wkrótce i później mocno… odgryzała.

Michał Romanow (1596-1645) – syn Iwana IV i Anastazji Romanowej Zacharinówny, tron zawdzięczał pokrewieństwu z wymarłą dynastią Rurykowiczów i pozycji ojca, patriarchy moskiewskiego, dziad Piotra I; wybór na cara zakończył w Rosji ośmioletni czas smuty, na jego rozkaz zamordowano rodzinę Samozwańca II (jego, Marynę i trzyletniego carewicza Iwana Dymitra); panował na Kremlu od AD. 1613 po zawarciu korzystnego dla Rzeczypospolitej rozejmu w Dywilinie (AD. 1618); rozwinął kolonizację Azji Północnej, po kolejnej przegranej wojnie z Rzeczypospolitą i pokoju w Polanowie zyskał zrzeczenie się przez króla polskiego pretensji do tronu moskiewskiego.

   Rządzący Anglią tytularny lord-protektor Olivier Cromwell, zaprzysięgły antypapista, niczego bardziej by sobie nie życzył, jak "oderwania królestwa polskiego od imperium papieskiego". Faktycznie czasy króla Jana Kazimierza stawiają Rzeczypospolitą wobec zalewu sił antykatolickich: od północy – Szwecja protestanckiego „wojennika” Karola Gustawa, siostrzeńca Gustawa Adolfa, wspierana do czasu przez Danię i elektora brandenburskiego (wyrwanego z sojuszu za cenę niezależności Prus książęcych); od wschodu – prawosławna Moskwa dysząca żądzą odwetu i dewastująca Wilno; zaś od południa – muzułmańskie imperium tureckie wraz z Tatarami oraz ambitny „poturczony” protestant Jerzy Rakoczy, książę Siedmiogrodu. I jedyna życzliwa – o dziwo – katolicka Austria Habsburgów.

Karol X Gustaw (1622-1660) – król Szwecji z rodu Wittelsbachów, w czasie wojny trzydziestoletniej walczył po stronie szwedzkiej i otrzymał dowództwo nad jej armią; objął tron szwedzki po abdykacji królowej Krystyny (AD. 1654), najechał AD. 1655 na Rzeczypospolitą („potop”), czas wojenny tego władcy zakończył pokój oliwski.

Jerzy II Rakoczy (1621-1660) – książę siedmiogrodzki od AD. 1648, w czasie „potopu” poparł militarnie plany Karola X Gustawa dokonania rozbioru Rzeczypospolitej (na jego terytorium w Radnot podpisano 6 grudnia AD. 1655 traktat rozbiorowy); dwa lata później najechał Rzeczypospolitą zamierzając przyłączyć południowy „nadział”, jego wojska rozbite zostały pod Czarnym Ostrowem 24 lipca AD. 1657; po powrocie do Siedmiogrodu sułtan pozbawił go tronu.

   Obrona przed Szwedami Jasnej Góry A.D. 1655, fortecy bez większego znaczenia strategicznego i bez zasobniejszego skarbca, stała się bezprecedensowym przełomem w dziele odrodzenia świadomości narodowej. Zaś przeor o. Augustyn Kordecki urósł do roli duchowego przywódcy. Legenda tej obrony stała się manifestem walki z „potopem” innowierczej potęgi. Król Jan Kazimierz, władca głębokiej wiary, 1 kwietnia AD. 1656 przed wizerunkiem Matki Bożej Lwowskiej złożył podwójny ślub, obierając Ją Patronką i Królową Korony, co w imieniu senatorów i szlachty powtórzył podkanclerzy koronny biskup krakowski Andrzej Trzebicki, a po wygnaniu Szwedów – i Siedmiogrodzian, i Moskali – wyjedna w Rzymie stosowne święto, zaś włościan każe od wszelkich obciążeń i niesprawiedliwości ucisku uwolnić. Dopiero jednak papież Pius XI, inny „papież polski”, ustanowi święto Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej i połączy z narodowym dniem 3 maja, rocznicą konstytucji AD. 1791. Pokój ze Szwedami w Oliwie AD. 1660 nie przyniósł był Rzeczypospolitej pokoju i lud, którego rola w okresie „potopu” stała się ważna, a katolickość nie kwestionowana bardziej niż szlachty, nie doczekał się spełnienia obietnicy sprawiedliwości społecznej. Czy wrażliwość została osłabiona?! Skoro na synodzie AD. 1643 duchowieństwo dokładało starań, by dbać o poddanych w swoich dobrach, zaś wcześniej AD. 1628 na synodzie nakazywało upominanie szlachty za nadużycia wobec chłopów, to potem już nie dostrzegano sprawy...

O. Augustyn Kordecki (1603-1673) – paulin, wielokrotny przeor Jasnej Góry, także prowincjał zakonu, w latach "potopu" obrońca sanktuarium przed Szwedami, pozostawił dzieło Nova Gigantomachia (Pamiętnik oblężenia Częstochowy roku 1655), cieszył się dużym autorytetem wśród zakonników, wśród których propagował większą karność.

Bp Andrzej Trzebicki (1607-1679) – kanonik gnieźnieński i krakowski, sekretarz królewski i podkanclerzy koronny, biskup przemyski (AD. 1654) i krakowski (AD. 1658), inicjator uchwały sejmowej o wygnaniu arian z Rzeczypospolitej; doprowadził do zgody między konfederatami gołębskimi i szczebrzeszyńskimi, wybitny polityk, żarliwy duszpasterz i zasłużony biskup.

Pius XI Achille Ambrogio Damiano Ratti (1857-1939) – bibliotekarz-prefekt w słynnym Ambrosianum i Bibliotece Watykańskiej, alpinista, wizytator i nuncjusz w odrodzonej Polsce, kościelny komisarz plebiscytowy na Górnym Śląsku, papież od AD. 1922, za jego pontyfikatu zawarty został 10 lutego AD. 1925 konkordat z państwem polskim potwierdzony bullą Vixdum Poloniae unitas.

   Walka z inwazją mongolską pod Legnicą AD. 1241 – i późniejsze starcia z potęgą Wschodu – przeszła do polskich dziejów jako podjęcie się roli przedmurza chrześcijańskiego; roli potwierdzonej potem AD. 1683 wiedeńską odsieczą cesarzowi przeciwko muzułmańskim Turkom oraz AD. 1920 bataliami nad Wisłą i Niemnem z bolszewicką bezbożną Rosją. Było to zapłatą Zachodowi – i to z nawiązką – za otrzymane wiano w postaci łacińskiego chrztu. Niestety mało, jeśli w ogóle, docenioną przez społeczność Europy, która integralność swojej kultury i swobody obywatelskie wielokrotnie zawdzięczała waleczności Polaków. Także apele ze strony Stolicy Apostolskiej o solidarność europejską i światową w dobie kolejnych zagrożeń – mongolskiego, tureckiego i bolszewickiego – nie zyskiwały realnego oddźwięku i przychodziło nam samym mierzyć się z całą potęgą wroga. Tę polską misję dziejową rozumiał i wspierał Kościół polski, w pełni świadom ciążącej na nas odpowiedzialności.
   Klęska pod Cecorą wydobyła ideał rycerza-chrześcijanina, stawiany obok księcia .Henryka Pobożnego, rycerza Zawiszy Czarnego z Grabowa i króla Władysława Warneńczyka, a później księcia Józefa Poniatowskiego i szeregu innych rycerzy-żołnierzy po rotmistrza Witolda Pileckiego. Ideał romantyczny i najbardziej tragiczny, oddający tragizm losów Polski i Polaków. Ideał różny od brawury... bo oparty na etosie chrześcijańskim.

Pozwól nam modlić się znowu do Ciebie
obyczajem przodków, na polu bitwy, z broniq w ręku,
przed ołtarzem zrobionym z bębnów i dział,
pod baldachimem zrobionym z orłów
i chorągwi naszych.

                  Adam Mickiewicz, Modlitwa pielgrzyma

   Inicjując obchody milenijne – 3 stycznia AD. 1966 – w kolebce katolicyzmu polskiego w Gnieźnie, prymas Stefan Wyszyński sięgnął do najpiękniejszej tradycji chrześcijańskiej Polski: Będziemy nadal ilekroć trzeba i gdzie będzie trzeba zaświadczać o naszej obecności w świecie chrześcijańskim i katolickim, jako przedmurze chrześcijaństwa. W liście episkopatu z tego okresu odnajdujemy przeświadczenie, że Bóg powierzył chrześcijańskiej Polsce, jako najdalej na wschód wysuniętej córze Kościoła, bardzo szczególną misję dziejową, spełnianą w zmaganiach z najazdami: mongolskimi, a następnie tureckimi, co poświadczają pola walk – Legnica, Warna, Chocim, wreszcie Wiedeń, gdzie król Jan III Sobieski zasłonił Kościół i Europę przed zalewem muzułmanów. Nie mogli biskupi napisać wprost o walce z „czerwoną zarazą” i wymieniać AD. 1920 z jego bataliami nadwiślaną i niemeńską. Śladów tego odniesienia możemy doszukać się jedynie w zwrotach: Wiele wylało się krwi polskiej dla obrony ojczyzny, chrześcijaństwa w zachodnich krajach Europy, a zarazem Kościoła Chrystusowego. Stąd też wywodzi się nazwa przedmurza chrześcijaństwa, nadana Polsce przez Stolicę Apostolską po zwycięstwie wiedeńskim. Niewdzięczność Europy wywoływała nierzadko pełną nieufności gorycz i pytania, czy warto jej bronić wbrew niej samej. Wyraził to w czasie stanu wojennego klasyk i moralista Jarosław Marek Rymkiewicz, który potwierdza, iż jedyną racją istnienia Polski na mapie Europy jest powołanie, aby była przedmurzem Prawdy, Dobra, Piękna. Pojmij to wreszcie, głupia Europo. Gdyby nie my, Diabeł już dawno posiadłby cię i zapłodnił. I rodziłabyś, rozpustna dziwko, diabelskie bękarciny. I tylko my, obrzydliwa rozpustnico, możemy (...) Cię osłonić przed ciosami diabelskiego miecza. I osłaniamy Cię, bo te ciosy bierzemy na siebie. Czy unijna "rozpustna dziwka" poza interesowną komercją potrafi być po ludzku wdzięczna?!

Jarosław Marek Rymkiewicz (1935) – erudyta, literat, poeta nurtu neoklasycznego, eseista nawiązujący do ducha romantyzmu polskiego, do aksjologii, a zwłaszcza wartości chrześcijańskich; domaganiem się prawości w życiu publicznym zbulwersował „salon” III RP.

   Za Agatonem Gillerem, insurgentem styczniowym i zesłańcem syberyjskim, możemy dziś głosić, iż mamy podwójną misję wynikającą z dziedzictwa przedmurza chrześcijańskiego świata. Pierwotna oznacza niezłomną obronę polskości i katolicyzmu, jako najważniejszych zworników naszej świadomości. Wtóra dotyczy misji Narodu polskiego jako forpoczty europejskiej cywilizacji. Ale tym bardziej jawi się pytanie o sympatię do narodu, który ocalił cywilizację i chrześcijaństwo niegdyś od Tatarów pod Legnicą, w ostatku od Osmanów pod Chocimiem i Wiedniem, który tyle lat zasłaniał ją przed dziczą moskiewską.

Agaton Giller (1831-1887) – zesłaniec na Sybir, zwolennik współpracy z rewolucjonistami rosyjskimi, powstaniec styczniowy i członek Centralnego Komitetu Narodowego i Rządu Narodowego, działacz emigracyjny, dziennikarz, historyk, autor czterotomowej Historii powstania narodu polskiego w 1861-1864.


■ Wiesław Jan Wysocki – fragment książki (część V) „Polonia Christiana – szkice z dziejów Polski chrześcijańskiej”, Warszawa 2014
Dodać warto, że w innych częściach ww. książki jej autor nazywa Henryka Pobożnego obrońcą kraju i Europy przed Tatarami (s. 37) i zalicza go do grona ofiarnych obrońców chrześcijaństwa (s. 79).

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl